PRZEDTAKT

czwartek, 27 czerwca 2019


            Raz. Dwa. Trzy. Cztery. Maszerują oficery.
            Pięć. Sześć. Siedem. Osiem. Nie jesteśmy żadne łosie.
            Puk. Puk. Halo. Dzień dobry. Wstajemy. Czas zacząć wszystko. Od nowa. No, dalej. Budzimy się, kochana. Musisz zadowolić naszych gości. Widzisz, czekają na ciebie. Chodź, skarbie, opowiemy im naszą historię. Oj, nie patrz tak. Na co te miny. Dzięki naszym gościom zarabiamy pieniążki. Tak? No to, dalej. Ubieraj się. Załóż coś ładnego i przyklej swój najpiękniejszy uśmiech. Pamiętaj, że oni lubią urodziwych ludzi. Szeroko oczy. Powinny być jak największe. O tak… Właśnie tak. Grzeczna dziewczynka. Bo jak nie będziesz się słuchać, to wiesz co wtedy robimy. Znasz, kochanie, zasady doskonale. Cieszę się niezmiernie. Tylko tym razem bez numerów. Bo numery my lubimy na koncie, prawda? Tak.

            A więc, witam naszych serdecznych gości. Ja nazywam się Katarzyna Czachorowska, a to jest historia, gdzie główny bohater na końcu umiera.
            Miłego seansu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez My pastel life